Abstrahując od 90 urodzin Władysława Bartoszewskiemu Nowy Ekran składa zawiadomienie o przestepstwach popełnionych przez Władysława Bartoszewskiego, Donalda Tuska i jego urzedników z powodu poświadczenia nieprawdy w akcie prawnym.
Zawiadomienie o przestępstwie
W ślad za enuncjacją internetową
http://aktynologia.nowyekran.pl/post/28111,tusk-pomylka-czy-falszerstwo-aktu-prawnego (załącznik nr 1) działając zgodnie z art. 304 § l k.p.k. składam zawiadomienie o przestępstwie przekroczenia uprawnień (Art. 231. § 1 KK) i poświadczenia nieprawdy (Art. 271. § 1 KK) przez funkcjonariuszy publicznych, którzy w Zarządzeniu Nr 134 Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 listopada 2007 r. w sprawie ustanowienia Pełnomocnika Prezesa Rady ministrów do Spraw Dialogu Międzynarodowego użyli niezgodnego z prawdą sformułowania:
"3. Funkcję Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do Spraw Dialogu Międzynarodowego pełni prof. Władysław Bartoszewski".
Przez co wprowadzili w błąd opinię publiczną i naruszyli powagę Państwa Polskiego.
Wnoszę też o wszczęcie śledztwa i ściganie Władysława Bartoszewskiego z tytułu podejrzenia popełnienia przez niego przestępstw określonych w Art. Art. 270. § 1 i 272 Kodeksu karnego.
Uzasadnienie
Powołany ww. Zarządzeniu na funkcję ministerialną Władysław Bartoszewski nie posiada nadanego przez Prezydenta RP tytułu naukowego „Profesor” i nie może być sygnowany, jako prof. Władysław Bartoszewski w dokumentach państwowych, a już w szczególności w stanowiącym źródło prawa Zarządzeniu Prezesa Rady Ministrów.
Władysław Bartoszewski się tytułem profesora posługuje bezprawnie lub w sposób zwyczajowy nie będąc uprawnionym do stosowania skrótu „prof.” przed imieniem i nazwiskiem. Zastosowanie tego skrótu w stosunku do osoby nieuprawnionej w oficjalnych dokumentach i aktach prawnych Rzeczpospolitej Polskiej jest niedopełnieniem obowiązku przez urzędników przygotowujących dokument i podpisujących go, oraz poświadczeniem nieprawdy przez urzędnika, który wystawia (podpisuje) ten dokument. Zgodnie z obowiązującym prawem nie jest uprawniona do używania tytułu PROFESORA i skrótu „prof.” na oficjalnych dokumentach państwowych osoba nie posiadająca tytułu profesora a zajmująca np. stanowisko profesora na wyższej uczelni lub posiadająca zwyczajowy tytuł profesora np. w szkole średniej.
W związku z powyższym wnoszę o wszczęcie dochodzenia celem wyjaśnienia w wyniku czyjej winy i jakiego rodzaju przestępstwa sporządzono dokument publicznie poświadczający nieprawdę, oraz o ściganie urzędników, którzy przygotowali przedmiotowe Zarządzenie pod podpis Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska niedopełniając obowiązków na szkodę obywateli i podpisującego go Donalda Tuska, oraz o ściganie Donalda Tuska za niedopełnienie obowiązku prawidłowości przygotowania Zarządzenia przed jego podpisaniem, a jeśli podpisał go z pełną świadomością, że Władysław Bartoszewski nie posiada tytułu PROFESORA – co powinno wynikać jednoznacznie z dokumentacji personalnej złożonej przez Władysława Bartoszewskiego – wnoszę o ściganie Donalda Tuska za przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego, podpisującego inkryminowane Zarządzenie.
W przypadku stwierdzenia posługiwania się w sposób nieuprawniony tytułem „profesora” przez Władysława Bartoszewskiego w dokumentacji personalnej złożonej do działu personalnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej wnoszę o ściganie Władysława Bartoszewskiego z tytułu popełnienia przestępstwa fałszerstwa dokumentów (Art. 270. § 1. KK) i wyłudzenia poświadczenia nieprawdy (Art. 272 KK) dla własnych korzyści osobistych (np. prestiżowych) jeśli znał cel przedłożenia swoich dokumentów personalnych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Wnoszę też o ściganie Władysława Bartoszewskiego, jeżeli realizując zadania Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do Spraw Dialogu Międzynarodowego posługiwał się Zarządzeniem Prezesa Rady Ministrów do Spraw Dialogu Międzynarodowego wiedząc o tym, że ten dokument poświadcza nieprawdę, co do jego tytułu naukowego.
Zał. 1
Niniejsze zawiadomienie o przestępstwie zostanie złożone w dniu jutrzejszym w Prokuraturze Generalnej.
"negatywne treści na temat Szanownego Pana Profesora Władysława Bartoszewskiego są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego".
Sądy są, jak wiadomo, już dobrze rozgrzane wiec możesz załapać się na tydzień bezwzględnej odsiadki.
Ale podobno, "Prawo, jest prawem dla każdego".
Pozdrawiam
http://orks.nowyekran.pl/post/53183,warto-byc-przyzwoitym
Ale nagłaśniać i ten przejaw "przyzwoitości" nieprofesora Bydłoszewskiego - nie zaszkodzi, do czego gorąco zachęcam...
Co im kto zrobi? Np. magistrowi Kwaśniewskiemu?
Widocznie te tytuły nie mają żadnego znaczenia. Wobec tego po co ich używają? Bez wodki nie rozbieriosz...
To SKANDAL !!!
jak można tak pisać o Panu Profesorze !!!
Jeszcze internauci podchwycą to określenie i za chwilę wszędzie będzie tylko "nieprofesor Bydłoszewski" !!!
Wyobrażasz sobie, co możesz narobić propagowaniem takiego określenia ???
Moim zdaniem należy teraz wszędzie, na wszystkich portalach, gdzie tylko się da wzywać ludzi, żeby pod żadnym pozorem nie pisali "nieprofesor Bydłoszewski" !!!!
Mogę się założyć, że wiesz, co Ci odpowiedzą?
Że Mr. Bartoszewski ma jakieś tam honorowe, czy honoris causa, tytuły profesora, w jakiejś tam Hajfie, czy Osnabrueck, więc się nikogo w błąd nie wprowadza, a poza tym, z powodu nikłej szkodliwości społecznej, ble, ble, ble prokuratura odrzuca doniesienie.
Mimo to popieram dla zasady.
Pozdrawiam
a tak swoją drogą, może jeszcze raz spopularyzować wystąpienie szanownego profesora w sprawie przydatności JK na prezydenta.
Jak to się stało, że ten Pan ma tak duże poważanie ? Sprawa warta naukowej analizy.
Inwencja na służbie złużb :)
http://niezalezna.pl/23888-prosba-do-bartoszewskiego-o-sprostowanie
Tomasz mam nadzieje ze zdajesz sobie sprawe co robisz .
Chyba ze to jest zagrywka a la bolek .... tu wszystko mozliwe :(
MY LORD jak wy chcecie cokolwiek zrobic madrego jak przedwczoraj mowicie o nieposluszenstwie , wczoraj o rewolucji a dzis o nekaniu dziada ktory myli szafe i zalatwia sie do niej zamiast toalety .
Rewolucjonisci dajcie spokoj bo to posmiewisko tylko robisie i codzienny kabaret Starszych Panow
W marcu lub w april NATO zalatwi za was ten biznes
To rób Pan doktoraty, analizy i se w ramki opraw!!!.
Więc o co chodzi?
„Warto być przyzwoitym...” – rzekł starzec z Warszawy...
„Bravissimo, profesor!” – tłum klakierów zawył...
A wesoły staruszek podniósł dumnie głowę,
I zaraz bydłem nazwał Narodu połowę...
I (zasiadłszy wysoko, na rządowym stołku),
Nawtykał oponentom od dyplomatołków...
Potem poinformował – obcych i rodaków,
Że najbardziej za Niemca to się bał ... Polaków...
Na koniec zacnych ludzi z wdziękiem zmieszał z błotem
(Za co otrzymał order zaraz chwilę potem)...
W zgiełku standing ovation, w jazgocie peanów,
Cichną głosy skrzywdzonych starych weteranów...
Bo prawdziwi herosi (inaczej niż w mitach)
Przegrywają z kretesem bitwę o zaszczyty...
Tu konkluzję ostatnią wywieść mi wypada:
„Trudniej być przyzwoitym, niźli o tym gadać...”...
Niech więc drobna korekta nowy trend wyznacza:
„Warto być przyzwoitym! Lecz się nie opłaca...”
To media stać powinny na straż praworządności jeśli organy temu dedykowane nie wykonują swoich obowiązków. A, że media zapomniały o swojej roli to mamy i Twoje zdziwienie.
pamiętaj, żeby wszędzie, na wszystkich portalach, gdzie tylko się da - pod żadnym pozorem nie propagowano też poniższego obrazka:
http://wladyslawbartoszewski.blox.pl/resource/083_WB_Stresemann_Medaille_in_Gold_1996.jpg
:D
Pozdrawiam
http://books.google.com/books/about/Polityka_i_koncepcje_polityczne_Gustawa.html?id=Wj0_AAAACAAJ
Nie wprowadzaj Narodu w błąd……… To media stać powinny na straż praworządności jeśli organy temu dedykowane nie wykonują swoich obowiązków………do czasu. A to co budujesz ma stać na straży praworządności. Pozdrawiam
A walka to nie modlitwa i cieple slowa
Wkrotce przyjdzie czas gdy tacy jak Ty beda potrzebni
Tomka tak jak bolka beda wkrotce przesluchywali na komisariatach i wyplynie jako przywodca rewolucyjny
Od razu mi się skojarzyło:
http://smoki.eu/gal_s_waw/smok_waw_7.jpg
- Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?
- Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?
- Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?
- Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?
- Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko “głupi ekstremista”?
- Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.
- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?
- Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: “Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?
- Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.
- Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?
- Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?
- Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?
- Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób – wbrew sprawdzonym naukowo statystykom – liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?
- Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?
- Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich “polskich ciemniaków”, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?
- Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?
- Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: “polskie obozy zagłady” i “polskie obozy koncentracyjne”? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).
- Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?
- Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?
- Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?
- Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?
- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?
- Dlaczego nie zdobył się Pan – “autorytet” w Niemczech i Izraelu – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?
- Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?
- Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu “dewianci” i “bydło”?
- Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby “od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką”?
- Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku “Polin”? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?
- Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako “Editor” polakożerczej książki Samuela Willenberga “Surviving Treblinka”, w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?
- Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu “Tygodniku Powszechnym”), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich “Zeszytów Historycznych”?
- Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.
Aż "bul" człowieka bierze, jak się czyta, słucha tych po kursie PRZEWYCHOWANIA w Jaworzu.
Pozdrawiam!
Jest tylko jeden drobny problem.
Nie chcę być zrzędą i czarnowidzem, ale moim zdaniem, finał będzie taki, jak było z protestem w sprawie sfałszowanych wyborów.
Sąd przyznał, że owszem fałszerstwa były, no i co z tego, nic NAM nie zrobicie, MY działamy w imieniu wielkiego donalda, który z kolei jest na pasku naszych wielkich sąsiadów, i taka sytuacja będzie trwać wiecznie.
Podobnie było z Wielkim Marszem Niepodległości 11.11.11, wszystkie sprawy (zawiadomienia o przestępstwie) doskonale udokumentowane, świadkowie, filmy i co, rozeszło się wszystko po kościach. Afera hazardowa - wszyscy widzieli i...nic. POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO - możemy kraść dalej. POlemingi odmóżdżone i skołowane przez TV wybrali tych samych, aby dokończyli swe niszczycielskie dzieło.
Ale z drugiej strony coś trzeba robić, jeśli nie można posiekać szabelką to chociaż połaskotać wykałaczką.
Zbliża się II rocznica zamordowania prezydenta RP i 95 osób towarzyszących. Zróbmy wszystko aby pod Pałac Prezydencki przyszło nie 100 tys. ludzi a milion. Czy to takie trudne? Sytuacja już chyba dojrzała do tego, by zrobić porządek. Zbyt dużo jest dowodów na to, że ten rząd doprowadza Polskę do ruiny. Jeszcze trochę porządzą i nie otrząśniemy się przez najbliższe 123 lata.
Pozdrawiam
Zbyszek
Dlatego nieprofesorzy bydłoszewscy są na topie i tryndy
twierdzących że przestępstwo jest ciągłe bo wcześniej przyznawał się do
posiadania doktoratu ???
Wszystkim internautom będziemy odradzać niewdzięczne i złośliwe
poszukiwania tematu i daty obrony pracy doktorskiej !!
Prokuratura ma ustawowy obowiazek odniesc sie do takiego zawiadomienia. Moze i oleje jedno, drugie dziesiate, ale jak ich bedzie dziesiatki czy setki tysiecy? Trzeba slac protesty i zazalenia i zglaszac przestepstwa MASOWO. W koncu przy tysiecznym czy dziesieciotysiecznym musi cos peknac.
Problem lezy nie w tym jaka jest FORMA "protestu", ale ilu jest protestujacych. Do Warszawy na rocznice nie kazdy czytajacy ten komentarz moze przyjechac - wiadomo finanse, praca, sytuacja rodzinna, zdrowie itd.
Kazdy natomiast moze usiasc przy komputerze i wyslac w ciagu pol godziny emaie do 1000 osob. Dlaczego ich nie wysylacie? Wszedzie do poslow, senatorow, Kancelarii premiera i prezydenta, ministrow, wszystkich mediow itd itd. Do Prokuratora Generalnego z poparciem chociazby powyzszego zawiadowmienia.
Kazdy tez moze rozejrzec sie wokol siebie i znalezc przyklady lamania prawa przez urzedy panstwowe - dlaczego nie pisac o tym do znudzenia i nie wysylac skarg i zawiadomien? Nie oglaszac na NE czy innych portalach?
Takie dzialanie powinno byc rutyna dla wszystkich, ktorzy chca cos zmienic. Jednego LL moga olac, pare tysiecy ludzi popierajacych jego dzialania jest juz nawet technicznie trudniej, a 10.000 jest zwyczajnie niemozliwe.
Pozdrawiam
na ile tylko można!
@zadziwiony 21.02.2012 16:51:45
Pozdrawiam!
Rewolucja to piesc i krew !!!!!!!
A to co widze to mzonki dewiatow chcacych zabic nadmiar wolnego czasu
Zeby doprowadzic do obecnego ukladu wladzy w Polsce powiedz mi ilu musialo zginac rodakow lacznie z Katyniem i tp .... a TY co ? usmieszkami i umizgami z dziadkami na NE chcesz wmowic ludziom ze to jest rewolucja !!!!
Give my a brake .
Tomasz mozesz mnie wyrzucic (don"t care ) ale o jednym pamietaj , nie wyprowadzaj ludzi w pole........ bo widocznie nie masz pojecia w co sie gra i jestes tak naiwny .........albo to jest ewolucja o ktorej wczesniej mowilem
Poki co takich jest niewielu.
Nazywanie ludzi komentujacych pod tym wpisem dewiatami i dziadkami swiadczy nie tylko o chamstwie, ale tez o niezrozumieniu o co biega!
Nawet podczas rewolucji jedni walcza piescia, inni piorem i w ramach prawa.
Abstrahujac od powyzszych uwag, jakie sa merytoryczne powody, ze uwazasz to zawiadomienie "usmieszkami i umizgami" LL do "dewiatow i dziadkow" ?
gdyby tak ze 100 dziennikarzy wytoczyło proces zbiorowy to by było coś
bartoszewski to dla mnie zeszłoroczny śnieg
Dlaczego akurat to mialoby byc "zeszlorocznym sniegiem"?
Wiesz zeby walczyc piorem trzeba wpierw cos miec w garsci .
Zalosne to wszystko , wiesz przed chwila obejrzalem vid z protestu tz moherow
Pokolenie ktore dalo sie okrasc i zniewolic dzis w wieku 60-70 lat podskakuje na ulicy paplajac jak malpy "kto nie stacze jest za Tuskiem "
Pokaz mi drugie takie panstwo na swiecie ?
Tak Cie obrazily te .... "dewiatow i dziadkow" a poczytaj tu ...otworz oczy i do takiego samego dojdziesz przekonania "dziadek" czy "dewiat" to rzadne obrazania a moze to ja jestem dewiatem ? bo niechce sie pogodzic z tym syfem panujacym od 100lat
Jezeli kogokolwiek obrazilem to sorry nie bylo to tendencjine
ale ja twej twórczości nie pojmuję.
podziwiam pewne akcja, jak wybory, relacje z marszu,
zapał do obrony "blogera"
z drugiej strony Polska jest tak pełna niegodziwości,
których nie ma kto nagłaśniać,
ja sam nie mogę, bo moje notki zaraz utoną, a więc nie mam po co ich pisać,
pytanie, co jeszcze redakcja chciałaby pociągnąć ?
http://alexdegrejt.salon24.pl/392377,szczegolne-dobro-narodowe
Wiemy, że to nie tylko kwestia "facjaty"...
Co do tej "zawartosci" garsci, to jak slusznie wywiodl LL tytulowanie tego osobnika w oficjalnym dokumencie premiera "profesorem", ktorego to tyulu nie posiada - bo to ksywa a nie tytul naukowy - jest w swietle obowiazujacych przepisow prawa RP - przestepstwem zagrozonym sankcjami prawnymi. Nawet wiec, gdyby prawda bylo, ze "na ulicy" 60 70 latkowie podskakuja - paplajac" - jaki to ma zwiazek z akcja LL?
Pokaz mi drugie takie panstwo na swiecie, gdzie takie przestepstwa sa ignorowane, bagatelizowane czy wrecz "bronione" przez jakis belkot o dewiatach i dziadkach. Nawet jezeli Twoja obserwacja o tych dziadkach dewiatach, co to dawali sie okradac i zniewalac to czapka z glowy za sam fakt, ze w wieku 60 -70lat w koncu otworzyli oczy i "podskakuja na ulicy".
Przeciez o otwarcie ocu Ci chodzi!!! Czy przy tym " otwieraniu "wprowadasz jakies limity wiekowe ?
PS.Kto w czasie okupacji mógł obawiać się swoich rodaków????
Tak trzymać. Zanosi się jak widzę na arcyciekawy tygodnik;-)
http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/28287,Redakcja-serwisu-NowyEkran_pl-przygotowuje-tygodnik
Ależ to typowo polskie...
PS :
http://niezalezna.pl/23888-prosba-do-bartoszewskiego-o-sprostowanie
Oczywiście ta maniera "profesorowania" mu jest wkurw..ca na maks, dzisiaj w jedynce jakaś dziennikarska bladź wręcz onanizowała się używaniem tego tytułu, chyba powiedziała "pan profesor" ze 40 razy. Według mnie, sądząc po tym jak to mówiła i tonie głosu myślę, że robiła to specjalnie.
Natomiast co do "profesora"... może być nawet lepiej! Sprawdź!
http://xiezyc.blogspot.com/2011/11/nie-matura-lecz-chec-szczera.html
bo tylko z nimi przy korycie !!!
http://www.scribd.com/doc/68049860/CBA-Bartoszewski-31-08-2011
http://www.youtube.com/watch?v=pA6M8YHRvDM
A ja dodam tyle ....
jak Warto - to się spytam -
Warto...a za ile...?